Przyjaźń między mężczyzną i kobietą to mit.


All / niedziela, Luty 11th, 2018

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na dworze temperatura minusowa, wiatr szarpie okiennicami. Od tej śnieżnej bieli aż oczy bolą.

Co można robić w tak piękną pogodę Zebrało się wapniakom na oglądanie romansidła.

Wybór padł na ponadczasowe dzieło i klasyke gatunku. „Kiedy Harry poznał Sally”

Film moim zdaniem bardzo dobry, niebagatelna fabuła, świetnie zarysowane postacie.

Ale nie o tym chciałem napisać.

Główny bohater wyznaje bliską mojemu sercu teorie – kobieta i mężczyzna nie mogą być przyjaciółmi, gdyż prędzej czy później da o sobie znać ich seksualność.

Podpisuje się pod tym wszystkim pięcioma kończynami.

Skąd wziął się pomysł że coś takiego istnieje? Przez wieki źródła historyczne opisują przyjaźnie, Achilles i Patroklos, Roland i Oliwier, Skrzetuski i Wołodyjowski.

Żadnych kobiet. Przynajmniej ja żadnej nie odnotowałem.

Tak więc ponawiam pytanie. Skąd się wzięła przyjaźń między mężczyzną a kobietą?

Taką wspaniałą ideę wymyśliły oczywiście feministki. Równouprawnienie daje nowe możliwości.

W tym miejscu muszę się wytłumaczyć. Chociaż niektórzy mówią że jestem szowinistą to zapewniam że nie mam nic przeciwko umiarkowanemu feminizmowi. Uważam że w każdym z nas jest kobieca cząstka.

Właśnie uświadomiłem sobie niedopatrzenie.

Nie istnieje przyjaźń między heteroseksualnymi mężczyzną i kobietą.

Nie śmiałbym porównywać gejów do feministek, ale…

Czy zdarzyło wam się spotykać z osobą płci przeciwnej, tylko na płaszczyźnie platonicznej? A jeśli tak, to czy jesteście pewni że ona nie czuła nic więcej?

Mężczyźni zasadniczo mają tylko jeden rodzaj myśli spotykając się z kobietami. Co zrobić by ją przelecieć, albo jakby to było z nią w odpowiednich warunkach.

Chociaż nawiązując do równouprawnienia, kobiety są coraz bardziej świadome swoich potrzeb. Zarówno emocjonalnych jak i fizycznych. Tak więc śmiało mogę wysnuć przypuszczenie że jeśli mężczyzna nie myśli o kobiecie na płaszczyźnie seksualnej (bardzo rzadkie zjawisko), to kobieta myśli w ten sposób o koledze.

W ten oto sposób pojawia się nowe zjawisko społeczne – strefa przyjaźni – z angielskiego friendzone.

Zapewniam was że przyjaźń nie jest tak samo satysfakcjonująca dla obojga zainteresowanych.

Zawsze prędzej czy później jedno z nich będzie wykazywać uczucia romantyczne. Wtedy oczywiście zaczyna się problem. Czy ukrywać swoje uczucia? Czy może otworzyć się? Narażenie na śmieszność czy akceptacja? Friendzone, odrzucenie, czy miłość romantyczna?

Podsumowując artykuł pozwolę sobie zacytować Oscara Wilde’a – „Między kobietami i mężczyznami nie ma przyjaźni. Jest pasja, wrogość, uwielbienie, miłość, ale bez przyjaźni „.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *